kosmetyki samochodowe

kalais studios grafika

Kategorie: Wszystkie | Dobre bo polskie | Klasyka | Urodziny
RSS
piątek, 30 lipca 2010

Nigdzie nie wydane kawałki, pojawiają się tu od wielkiego święta. Trochę zły jestem na siebie, bo kilkakrotnie obiecywałem sobie, że nie będzie więcej rzadnej wzmianki o czymś co jest nigdzie nie do nabycia. Mam nadzieję, że już po raz ostatni robię wyjątek, ale ten numer zdecydowanie wart jest złamania pewnych zasad. I już wcześniej warto się z nim osłuchiwać, gdyż w najbliższym czasie ma ogromną szansę sporo zamieszać.

Dukes of Sluca, to projekt który powstał w okolicach 2002 roku, kiedy to na rynek trafiła pierwsza EP'ka "Tournament". Pod tym aliasem ukrywają się Eric Prydz i Andreas Postl. W oryginale "Mighty Love" to ciepły, wokalny numer. W wersji edytowanej przez Erica Prydza, męski głos znika i na pierwszy plan wysuwają się skrzypce. Fantastyczna estetyka tego nagrania powaliła mnie na kolana już od początkowych sekund jego trwania. Nie mogę się doczekać oficjalnego wydania. To będzie mistrz.

Dodatkowo cieszy mnie powrót Prydza do korzeni, do tych optymistycznych, zrozumiałych kawałków. A nie eksperymentowania z nazewnictwem i melodiami, które nawet słuchane 1000 razy, nie zapadają na dłuższą chwilę w pamięć.

Dukes of Sluca vs. Apollo - "Mighty Love" (Eric Prydz Re-Edit)

20:04, snoozie
Link Komentarze (1) »
środa, 28 lipca 2010

Przy okazji ostatniej notki, pozostańmy jeszcze chwilę w Australii. Tam to Toni Toni Lee, którego produkcje znajdziecie również sygnowane jako Spruce Lee, wydał nakładem Yes Yes Records singiel "Feelin Real Good". Oprócz rewelacyjnego orginal mix, przygotowane zostały remixy m.in. Shazama i Pete Herberta.

Oryginalna wersja ma w sobie to coś, charakter trudny do opisania i zdefiniowania. Mi spodobała się już po pierwszym przesłuchaniu. Numer utrzymany w tonacji lat 80-tych, ale to nie jest główny motyw, są wokale, jest pianino. Wszystko ładnie sklejone w całość.

Toni Toni Lee - "Feelin Real Good"

20:10, snoozie
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 26 lipca 2010

DJ Agent 86 to chyba niezbyt popularna osoba u nas, natomiast w Australi od 1997 roku rozgrzewa, jeszcze bardziej i tak gorące już miejscowe prakiety, również swoimi, a może i przedewszystkim swoimi produkcjami. Specjalizuje się w house, disco oraz hip-hopie. W jego dyskografi najwięcej jest tych wymieszanych tj. house z disco, house z hip-hopem oraz disco z hip-hopem, taki ogólny misz-masz.

Najświeższym nagraniem, które wyszło spod jego ręki jest numer "Disco Me", okraszone dobrą dawką filtrowanego house, z motywami robot-disco. Szczególnie to ostatnie działa na mnie bardzo hipnotyzująco, że z wielką przyjemnością słucham to raz za razem.

DJ Agent 86 - "Disco Me"

Dj Agent 86 - Disco Me

21:01, snoozie
Link Dodaj komentarz »
piątek, 23 lipca 2010

Kazantip jest to jedna z większych imprez odbywająca się w południowo-wschodniej części Europy, na przylądku Kazantip nad morzem Azowskim. W tym roku odbędzie się jego 18 edycja, a ilość uczestników i wykonawców rośnie z roku na rok.

Nieoficjalnym hymnem tegorocznej edycji będzie kawałek "8 Days In Kazantip", niemieckiego duetu producenckiego Lissat & Voltraxx. Oprócz ich wersji, dostępne są 4 remixy. Każdy wysokiej jakości tech-house. Motywem przewodnim dla każdego z nich jest charakterystyczna trąbka używana w tej części świata, która nadaje mu niepowtarzalny i jedyny w swoim rodzaju klimat.

Lissat & Voltaxx - "8 Days In Kazantip"


17:05, snoozie
Link Dodaj komentarz »
środa, 21 lipca 2010

Todd Edwards jest jedną z tych osób o których zdecydowanie pisze i mówi się za mało. Natomiast myślę, że słucha się sporo i o to chodzi. Mimo wszystko czasem warto wspomnieć o kimś takim jak on. Todd urodził się w 1973 roku w USA, w muzykę wciągnął się na początku lat 90-tych za sprawą remixu przygotowanego przez MK do kawałka "Push The Feeling On", od tego czasu poświęcił się jej całkowicie do tego stopnia, że jest wymieniany jako osoba, która miała wpływ na twórczość MJ Cole czy Daft Punk. Do dnia dzisiejszego wydał całkiem sporą ilość nagrań, a uzupełniając o ogromną ilość remixów stawia go to w czołówce światowych producentów.

Najnowsza produkcja to "I Might Be", które wydane zostało nakładem Scion Audio/Visual. Jest to utwór z tego gatunku, który swoje złote lata na dzień dzisiejszy ma już za sobą,  ale to że jeszcze wiele przed nim i nie poszedł w niepamięć to oczywiste. Ten brzmieniowy powiew garażowych dźwieków, które swoim tempem zarazem uspokajają, a z drugiej strony lekko przesuwając pitch można go również zagrać w środku imprezy, to gwarancja zapełnienia parkietu jest 100%. W dodatku te wokale, ech jest piękne! To poprostu trzeba mieć!

Todd Edwards - "I Might Be"

21:27, snoozie
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3