kosmetyki samochodowe

kalais studios grafika

Kategorie: Wszystkie | Dobre bo polskie | Klasyka | Urodziny
RSS
piątek, 31 lipca 2009

Dyskografia Sureplayer Records utwierdziła mnie w przekonaniu, że czasem warto iść tropem także wydawnictwa, nie tylko producenta, remixera czy danego tytułu w poszukiwaniu nowych nagrań. To taka drobna uwaga dla Was, houseowych-detektywów, którzy lubią wiedzieć, co?, jak?, skąd? i dlaczego? :)

Jeżeli chodzi o label Sureplayer, to nie za wiele mogę o nim powiedzieć. Swoją siedzibe ma w Berlinie, pierwsze nagrania pojawiły się w 2002 roku, no i to, że ktoś odpowiedzialny tam za promocje, ma dobry gust.

Niektórych artystów tam wydających znałem, kawałki tak samo. Może przejdę od początku, jak trafiłem na tą małą kopalnie dobrych produkcji.Linki będą nieco pomieszane, bo czasem lepsze odsłuchy oferuje Traxsource, a czasem Junodownload.

Pierwszym strzałem było przypadkowe "Love Thing". Kolaboracja DJ Angel i wokalistki Kim English, które wydały go w 2004 roku. Ta druga będąc houseowa divą czaruje głosem, ta pierwsza urodą, bo jako współproducent widnieje jeszcze Chris Bucknall, który to pewnie odwalił całą czarną robotę. No, a może się mylę? Acha nasz Aniołek, za gramofonami stoi od 1991 roku. Dostępne są 3 remixy, pierwszy z nich Angel & Marriott Remix. Pod aliasem Marriott ukrywa się D. Ramirez, który już od jakiegoś czasu nie tworzy w takim stylu. LME remix to skrót pierwszych liter Lisa Marie Experience. Projekt ten stworzyli wspomniany dwa zdania wcześniej Dean Marriott i Neil Hinde. Ostatni remix, należy do Mr. Pink'a. Super disco-houseowa jazda, ale akurat ten lepiej odsłuchać na traxsource.


DJ Angel, urodziła się w Wielkiej Brytani, a teraz rezyduje w Hiszpani. Jakby ktoś był ciekawy jak ona wygląda, to fotka jest poniżej :) Zakładając, że w 1991 miała dajmy na to, 18 lat, no to nie da się ukryć, że trzyma się dobrze. Muzyka house jej służy.

Dj Angel

No dobrze, nie pozwólmy, żeby producentka jednego kawałka zdominowała nam cały wątek.

Warto wspomnieć o polskim akcencie. Ten o którym ostatnio jest bardzo głośno, czyli Robert M. został zaproszony do zremixowania kawałka "Viena Calling". Jego aranżacja jest dużo lepsza niż oryginał, nie ma za wielu różnic, ten sam główny motyw został zachowany, dodano kilka innych dźwięków i przedewszystkim zwiększono dynamikę. Do kupienia od 23 lipca 2009.


Czas na ogólny odsłuch tego co mogę polecić, co znałem i co dopiero poznałem po zapoznaniu się z ofertą. Kolejność przypadkowa:

Kid Creme - "Everybody's Flying", proszę zwrócić uwagę na 'orginal mix', pianinko jest nieziemskie,

Zodiac - "Supersonic", obowiązkowe pozycje to 'Thimo vs Floorfiller Anthem' i 'Thimo vs full vocal mix',

Soul Providers - "I Don't Know" (DJ Prom remix), kawałek który mieści się w moim TOP 10. Za to właśnie uwielbiam Iana Careya.

A teraz to co bez problemu załadowało się do playera:

The Monsterz - "URDO One", ciekawa zabawa z tytułem You Are The Only One ...in the World...,

Azoto - "San Salvador" (DJ Prom remix), dobry latino house, oryginał był dobry, ten remix jest najlepszy,

Granite & Phuk feat. Angie B. - "Switch On Push Play", nie za mocne electro, doprawione miłymi dla ucha wokalami,

Denis Naidanow - "Get The Funk", tytuł już sugeruje z czym mamy do czynienia,

Mariott & Brown - "Time Of Our Lives" (DJ Prom remix), z dostępnych conajmniej 6 wersji, Prom wycisnął najwiecej,

Dennis Hurwitz - "Superficial Attitudes" (92's Pianoman dub), z tego odkrycia cieszę, się najbardziej,

Jampact - "Supersonic Love", idealne połączenie łagodnego bitu i hipnotycznego wokalu.


21 czerwca ukazała się składanka "Best Of Sureplayer: Part 1", kilka nagrań się pokrywa z moimi typami. Dobrze będzie jak każdy przesłucha sobie sam i oceni.

Fajnie, że istnieją takie niewielkie labele, które nie są za bardzo znane. Odkrywanie ich zasobów, to prawdziwa przyjemość. Zawsze trafi się jakaś perełka, albo i dwie. Przyglądając się jeszcze raz całości, możnaby sklecić taki set w stylu "Tribute To Sureplayer" i byłoby w czym wybierać.

Sureplayer record label

09:55, snoozie
Link Komentarze (7) »
środa, 29 lipca 2009

Na początku czerwca ukazał sie kolejny kawałek, znanego przede wszystkim z "Moonlight Party", producenta Fonzerelli. Tym razem nakładem wydawnictwa Big In Ibiza, wyszedł singiel "Dreamin", o powtórce hitu sprzed 3 sezonów, nie może być mowy. Myślę jednak, że kawałek może utkwić paru osobom w głowie na dłużej. Trochę psuje go ten męski wokal, ale za to nadrabia tym charakerystycznym stylem, wypracowanym na przestrzeni ostatnich lat. Ach, ta gitarka.

PHATT remix zmierza w bardziej progresywna stronę z zachowaniem pewnych elementów z oryginału.

Jeden z fanów stworzył, całkiem przyjemny teledysk. Niebawem wersja oficjalna.

Fonzerelli - "Dreamin"


Fonzerelli Dreamin

-> dodano 15.08.2009. Oficjalny teledysk.

10:56, snoozie
Link Komentarze (2) »
poniedziałek, 27 lipca 2009

Właśnie ukazał się drugi w karierze singiel "Bring It Back" niemieckiego producenta Stadi. Pierwszym był wydany w ubiegłym roku "Ready For More", do którego remixy przygotowali Tom Novy i Oliver Garcia. Ten pochodzący z Frankfurtu dj i producent na koncie ma już występy na Ibizie w legendarnych klubach Space, DC10 czy Pacha. To właśnie tam czerpie inspiracje do takich nagrań jak "Bring It Back".

Utwór sam w sobie nie jest skomplikowany, niczym nie zaskakuje, poprostu cała harmonia poszczególnych instrumentów łączy się w idealną całość. Smaczny bit i do tego ten łagodny wokal. Z czterech zawartych tam wersji z czystym sumieniem polecam 3: Stadis PeaktimePoser mix, Rico & Marcels Balearic groove mix i Lucky De Luca remix. Do radiówki też nie można się przyczepić, ale tamte jakoś lepiej się słucha.

Stadi - "Bring It Back"

Stadi Bring It Back

09:17, snoozie
Link Dodaj komentarz »
piątek, 24 lipca 2009

Bardzo cieszy, że co jakiś czas pojawiają się składanki przypominające pierwsze houseowe nagrania, które określić można jako 'houseowe hymny lat 80tych'. Przypominają one o początkach gatunku, a co ważne każdy może ocenić jak zmienił się ten styl na przestrzeni prawie 3 dekad. I ile razy do dnia dzisiejszego były samplowane ralbo wykorzystywane w innych aranżacjach.

"80s House Classics" ukazało się nakładem lavelu Vex i zawiera 21 najpopularniejszych kawałków w tamtych czasach. Staranna selekcja wybrała produkcje ojców chrzestnych m.in. Frankie Knucklesa, Todda Terryego, Ralphi Rosario, Joe Smootha, Mr Fingers, Royal House, Marshalla Jeffersona czy divy Adevy. Warto uzupełnić kolekcję.

Various 80s House Classics

09:16, snoozie
Link Komentarze (2) »
środa, 22 lipca 2009
Loco Records - coraz prężniej działający niezależny label zyskuje coraz większy aplauz wśród topowych producentów z całego świata. Jimpster, Scope, Eelke Kleijn, Shur-i-kan, Florian Kruse, Quentin Harris, Tom Budden, Richard Earnshaw, Osunlade, Gorge, Nils Nürnberg, Cristian Paduraru, Matt Masters, Spin Science, Ralf Gum czy Spiritchaser to zaledwie mała część cenionych artystów nieustająco wspierających tę małą, stawiającą na jakość wytwórnię muzyczną.
 
1 , 2 , 3