kosmetyki samochodowe

kalais studios grafika

Kategorie: Wszystkie | Dobre bo polskie | Klasyka | Urodziny
RSS
środa, 30 czerwca 2010

Nie wiem czemu, ale gdyby ktoś mnie zapytał jaki motyw muzyczny kojarzy mi się z latem, to bez zastanowienia się odpowiadam pianino. W żadną inną porę roku nie ma takiego wysypu produkcji z tym instrumentem klawiszowym w roli głównej.

Najnowsza propozycja to numer "Party 'Til The Sunrise", będący autorstwa DJ Raxxa, który pochodzi z Francji, a stoi za nim 10 letnie doświadczenie na scenie muzycznej jako dj i kilka wydanych kawałków. Opisywany dziś utwór nie powstałby bez wokalistki Lindy Newman. Również niezwykle doświadczona, z ogromnym bagażem płytek w dyskografii nagranych m.in. z Chrisem Keaserem, Zentribe, Patric La Funk, Mario Ochoa. Nie można nie wspomnieć o jej licznych występach  w ramach imprez ograniozowanych przez Mixmag, Ministry Of Sound czy Miss Moneypennys - wtedy to musiałybyć imprezy do wschodu słońca. To pewnie była inspiracja.

Z tego wydawnictwa polecam szczególnie 'Orginal Mix' oraz 'Rod Debyser Remix'.

Link:

=> >> DJ Raxx - "Party Til The Sunrise" <<

17:26, snoozie
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 28 czerwca 2010

Discotexas to wydawnictwo oraz kolektyw producentów i djów, dla których wpływy muzyczne sięgają takich artystów jak Daft Punk, Giorgio Moroder, Fred Falke, Lifelike, Kris Menace, Thomas Bangalter czy Dj Falcon. Skład tworzą Moulinex, Xinobi, Rockets, Cpt. Luvlace, Double Damage, Bandido$, Gun N' Rose oraz Flip.

Debiutanckie wydawnictwo w formie składanki pojawiło się na początku tego roku. Znalazły się na nim 3 utwory pierwszej trójki wymienianej na liście. Moullinex pochodzi z Niemiec, natomiast Xinobi i Rockets z Portugali.

Stylowo zestawienie brzmi spójnie, klimaty discohouseowe. Piękne brzmienie w takie pogodne i słoneczne dni jak dziś. Czekamy na kolejne woluminy.

Discotexas Forbidden Cuts: Vol I


Discotexas Forbidden Cuts

20:27, snoozie
Link Komentarze (2) »
piątek, 25 czerwca 2010

Muszę przyznać, że nigdy nie byłem fanem produkcji DJ Chusa. Doceniałem jego wkład w rozwój sceny, to że od lat trzyma się jednego stylu, to że ma liczną rzeszę wiernych fanów. Jak również to, że robi to dobrze. Zapewne co innego jest wyrabiać sobie zdanie mając kontakt z artystą występującym na żywo na scenie, a co innego na podstawie odsłuchiwanych w domu plików mp3, ale tak właśnie było. Jedno co zauważyłem, to że w ostatnim czasie jego muzyka nieco łagodnieje, a utwory nie są tak, z mojego punktu widzenia, monotonne, ale nabierają nieco innego charakteru. Napewno trafiają do szerszego grona odbiorców, nie tak szerokiego jak słuchacze komercyjnych stacji radiowych czy osób oglądających tylko teledyski w stacjach telewizyjnych. Poprostu osób słuchających muzyki house.

W przypadku najnowszej produkcji "Carnavalesco", która ukazała się nakładem Strictly Rhythm Records, do współpracy udało mu się zaprosić włoski duet Supernova, który tworzą Emiliano "EMIJAY" Nencioni oraz Giacomo "G.O.D.I" Godi.

Numer już po kilku taktach wpada w ucho, główny motyw pozostaje w Chusowym stylu, z mocny tribalowym bitem, natomiast został w fenomenalny sposób urozmaicony trąbkami i delikatnym, zapętlonym wokalem.

Tytuł "Carnavalesco" kojarzy się bardziej w początkiem roku i karnawałem, jednak moim zdaniem tego lata to będzie naprawdę mocno i często grany kawałek.

Chus & Supernova - "Carnavalesco"

22:52, snoozie
Link Dodaj komentarz »
środa, 23 czerwca 2010

Nie wiem czy to przez swoją wrodzoną skromność czy może zdecydowały o tym jakieś inne względy, ale Luciano Zucchet oraz Massimo Gabutti nazwyając się Minimal Funk, zdecydowanie przesadzili. Muzyka tworzona przez nich to maksymalny funk, house przez duże H okraszona niesamowitą ilością pozytywnego groove. Nie ma mowy o minimalnym podejściu do sprawy.

Niech przykładem będzie wydany 12 lat temu "The Groovy Thang". Co temu kawałkowi brakuje? Chyba tylko tego, że nie trwa dwa razy dłużej, bo za często trzeba wciskać przycisk play.

Nie chciałbym długo namawiać, ale niech każdy sobie oceni ich kunszt przesłuchując próbki poniżej.

Minimal Funk - "The Groovy Thang"

22:54, snoozie
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 21 czerwca 2010

Pierwszy raz z produkcją Jose Nuneza spotkałem się w 2004 roku, przy okazji nagrania "Dancin" z Jessica Eve na wokalu. Potem było niezapomniane "Life Goes On" z mnóstwem remixów, a ostatnio dzięki komentarzowi Kamila poznałem kawałek "Lifting Me High".

Dziś premierę w Subliminal Records miał numer "Dance Again". Sampel w nim wykorzystany to Deniece Williams - "I've Got the Next Dance" z 1979 roku. Jak dla mnie to powrót to korzeni muzyki house, kiedy to muzyka miała duszę, porywała do tańca i od początku do końca miała groove. Takich kawałków można słuchać do znudzenia. Oby więcej.

...feel about the things I say...so baby let me know...

Jose Nunez - "Dance Again"

19:14, snoozie
Link Komentarze (3) »
 
1 , 2 , 3